piątek, 22 kwietnia 2016

Ach śpij kochanie...czyli żywot młodej mamy

"Ach śpij kochanie, jeśli gwiazdkę z nieba chcesz dostaniesz. Czego pragniesz, daj mi znać, ja Ci wszystko mogę dać. Więc dlaczego nie chcesz spać...?" Piękna, jedna z najbardziej popularnych kołysanek - myślałam kiedyś. Bardzo życiowa - dodaję dziś.



Młodym rodzicom często wydaje się, że ich dzieci w ogóle nie śpią. Wciąż albo płaczą albo chcą jeść albo ucinają sobie tak krótkie drzemki, że wystarczają one jedynie na zaparzenie herbaty. O wypiciu ciepłej można zapomnieć. Chyba, że w akompaniamencie pochlipującego malucha oczekującego uwagi. To oczywiście jest złudne, bo jak usłyszałam od jednej z mam - dzieci nie śpią mało, tylko nie śpią wtedy, gdy chcieliby tego ich rodzice... Przyznaję, wiele w tym prawdy.

Czy bycie mamą to wyzwanie - tak. Czy czasem bywa ciężko - tak. Jednak czy jest to powód, aby zmieniać swoje dotychczasowe życie i rezygnować z przyjemności - absolutnie nie. Także na przekór tym, którzy twierdzą, że "dziecko ogranicza", postanowiłam powrócić do pisania bloga i poznawania kolejnych inspirujących młodych ludzi. A w ostatnich tygodniach spotkałam ich wielu (z pewnością po części za sprawą poszerzenia zainteresowań o kwestię rodzicielstwa).

Zatem witam Was po przerwie i deklaruję pełną gotowość do kontynuowania naszej idei - promowania wyjątkowych lokalnych przedsiębiorców!


Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość!

PS. Post pisałam trzy dni - w trakcie karmienia, podczas snu Malucha, pomiędzy spacerem a obiadem... Ale powstał! I powstaną kolejne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz