poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Jak robić zdjęcia w pomieszczeniach?

Nie ulega wątpliwości, że każdy przedsiębiorca będący szczęśliwym posiadaczem siedziby powinien zadbać o jej odpowiednią aranżację. Lokal musi być dostosowany do wykonywanych czynności, przyjazny, wyróżniający się. Wszystko po to, aby zaistnieć w świadomości Klienta i wspomóc budowanie marki. Jednak należy pamiętać o tym, że nie liczy się tylko to, jak lokal wygląda w rzeczywistości. Ważne jest w jaki sposób uchwycimy go na zdjęciach, do których dotrze potencjalny Klient na etapie zapoznawania się z naszą ofertą. Przykładów nieudanych ujęć krąży w Internecie wiele. Co jednak zrobić, aby uniknąć potknięć i zaprezentować nasz lokal w możliwie najlepszy sposób?


Swoimi radami i doświadczeniem podzieli się z nami Damian Jedynak – fotograf z firmy „Artemisja”.

https://www.facebook.com/artemisjacom/?fref=ts

Oświetlenie

Niezależnie od tego, czy chcemy uwiecznić obiad rodzinny czy wykonać profesjonalne zdjęcie lokalu, ZAWSZE istotną kwestią jest odpowiednie oświetlenie pomieszczenia. Decydując się na sesję wybierajcie jaśniejsze pory dnia. Światło dzienne jest sprzymierzeńcem więc warto z niego korzystać. Jednak niezależnie od niego, należy posiłkować się wszelkimi źródłami światła dostępnymi w lokalu. Wykonując zdjęcie włączcie wszystkie żyrandole, kinkiety itp. Co istotne – jest to uzasadnione nawet w dzień. Taki zabieg ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze zyskujemy dodatkowe źródło światła. Po drugie, światło odbite (np. od sufitu) wygładza zarysy mebli oraz innych przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniu.



Salon SilkTouch: poranne światło dzienne i zapalona lampa dają efekt w postaci odpowiednio doświetlonego lokalu.
 
Porządek

Kwestia wydawałoby się oczywista, ale warto o niej wspomnieć. Wnętrze powinno prezentować się możliwie najkorzystniej. Zanim rozpoczniecie fotografowanie:
- posprzątajcie dokładnie całą przestrzeń, którą ma objąć kadr,        
- wynieście zbędne przedmioty,
- dokładnie umyjcie i przygotujcie wszystkie elementy chromowane, szklane lub z połyskiem (szczególnie zwróćcie uwagę na wygląd luster i szyb), 
- pamiętajcie o szczegółach: schowajcie torby, buty i inne drobne elementy, które mogłyby niepostrzeżenie znaleźć się na zdjęciu i zaburzyć jego kompozycję.


Pracownia Artystyczna Uszyjmisie: istotne było zadbanie o nienaganny porządek.

Widok za oknem

Wbrew pozorom widok za oknem często rzutuje na postrzeganie całego fotografowanego lokalu. I tu w zależności, czy mamy się czym pochwalić czy wręcz przeciwnie, należy różnie postępować.

Jeśli widok za oknem jest przyjemny, pokażcie go na zdjęciu. Możecie użyć trybu HDR (ang. high dynamic range), który jest zawarty w większości popularnych lustrzanek. Efekt? Najprościej mówiąc: dzięki niemu jasny widok za oknem oraz mniej oświetlone wnętrze będą miały zbliżony poziom jasności więc wyraźne będzie zarówno wnętrze jak i widok za oknem.

Z kolei w przypadku, kiedy nie mamy się czym chwalić lub / i widok za oknem niepotrzebnie odwracałby uwagę widza, postępowanie jest inne. Zadbajcie o rozjaśnienie wnętrza pomieszczenia. Wówczas widok za oknem będzie lekko przepalony (za jasny) więc nie będzie szczegółami odwracał naszej uwagi.


Pracownia Artystyczna Uszyjmisie: w samym sercu toruńskiej Starówki widok za oknem nie straszny :)

Opowiadaj historię

Prezentując zdjęcia postarajcie się stworzyć historię. Fotografujcie wejście, główne pomieszczenia przechodząc coraz dalej od ogółu do szczegółów. Zadbajcie w ten sposób o naturalne „zwiedzanie” poszczególnych części lokalu.

Wejścia do Open the Door i pubu Parter

Kwestie techniczne

Na koniec TRZY ważne rady techniczne:
1. Rozjaśniajcie zdjęcia (stosujcie dłuższe czasy naświetlania) - jasne pomieszczenia prezentują się o wiele lepiej, chyba że ich naturalną domeną jest półmrok (np. puby, bary, escape room’y itp.).


Open the Door: W przypadku mało intensywnego źródła światła sprawdzi się statyw.

2. Twórzcie panoramy - pokażcie przestronność pomieszczenia. Dzięki temu nasz widz na jednym zdjęciu może zobaczyć więcej. Przez to łatwiej zorientuje się w rozkładzie lokalu.


Pub Parter: dzięki panoramie Damian idealnie uchwycił klimat pubu. Szczególnie długi 12-metrowy bar.

3. Uważajcie na lustra - przez nieuwagę możecie uwiecznić w nich siebie, co nie zawsze jest pożądanym efektem ;)


Open the Door: prawidłowo wykonane zdjęcie lustra.

A jak wyglądają zdjęcia Waszych lokali? Co o Was "mówią"? Pomagają Wam czy są neutralne dla potencjalnych Klientów? A może przyczyniają się do wyrobienia o Was mylnego pojęcia? 


Mamy nadzieję, że tym postem skłonimy Was do refleksji i przy okazji wykonywania kolejnych zdjęć potencjał Waszych lokali zostanie wykorzystany w 100%.


Dodatkowo, poniżej zamieszczam adresy fotografowanych lokali. Być może któryś zwrócił Waszą uwagę i chcecie skorzystać z jego usług:

Salon SilkTouch, ul. Grudziądzka 51B w Toruniu,
Pracownia Artystyczna Uszyjmisie, ul. Piekary 11/1 w Toruniu,
Open the Door, ul. Piekary 11 w Toruniu,
Pub Parter, ul. Panny Marii 13 w Toruniu.

piątek, 22 kwietnia 2016

Ach śpij kochanie...czyli żywot młodej mamy

"Ach śpij kochanie, jeśli gwiazdkę z nieba chcesz dostaniesz. Czego pragniesz, daj mi znać, ja Ci wszystko mogę dać. Więc dlaczego nie chcesz spać...?" Piękna, jedna z najbardziej popularnych kołysanek - myślałam kiedyś. Bardzo życiowa - dodaję dziś.



Młodym rodzicom często wydaje się, że ich dzieci w ogóle nie śpią. Wciąż albo płaczą albo chcą jeść albo ucinają sobie tak krótkie drzemki, że wystarczają one jedynie na zaparzenie herbaty. O wypiciu ciepłej można zapomnieć. Chyba, że w akompaniamencie pochlipującego malucha oczekującego uwagi. To oczywiście jest złudne, bo jak usłyszałam od jednej z mam - dzieci nie śpią mało, tylko nie śpią wtedy, gdy chcieliby tego ich rodzice... Przyznaję, wiele w tym prawdy.

Czy bycie mamą to wyzwanie - tak. Czy czasem bywa ciężko - tak. Jednak czy jest to powód, aby zmieniać swoje dotychczasowe życie i rezygnować z przyjemności - absolutnie nie. Także na przekór tym, którzy twierdzą, że "dziecko ogranicza", postanowiłam powrócić do pisania bloga i poznawania kolejnych inspirujących młodych ludzi. A w ostatnich tygodniach spotkałam ich wielu (z pewnością po części za sprawą poszerzenia zainteresowań o kwestię rodzicielstwa).

Zatem witam Was po przerwie i deklaruję pełną gotowość do kontynuowania naszej idei - promowania wyjątkowych lokalnych przedsiębiorców!


Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość!

PS. Post pisałam trzy dni - w trakcie karmienia, podczas snu Malucha, pomiędzy spacerem a obiadem... Ale powstał! I powstaną kolejne :)