wtorek, 27 października 2015

Czy NETWORKING jest potrzebny? Jakie daje możliwości?

Sztuka zarządzania kontaktami. Promowanie usług innych ludzi. Zbieranie, przechowywanie, dystrybucja danych. Czytając o networkingu znajdziecie wiele definicji. Jaka jest jednak jego istota? Czy networking ma w ogóle sens? Czy może przynosić wymierne korzyści? Czy sprawdza się jedynie w życiu prywatnym? A może tylko w świecie biznesu?


Na ten temat porozmawiamy z interesującym duetem. ONA - lider kujawsko-pomorskiego oddziału Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik". ON - lokalny lider klubu inwestorów Global Investor Club w Toruniu. Co ich łączy? Pasja, którą są nieruchomości. Ale nie tylko. Wspólnie zaspokajają głód wiedzy związany z rozwojem osobistym i kolejnymi inwestycjami. Rewelacyjni partnerzy uzupełniający się nawzajem w sferze zawodowej. Prywatnie - małżeństwo z wielkim potencjałem. Mowa oczywiście o Martynie i Marcinie Szczawińskich, którzy opowiedzą nam o swoich doświadczeniach z networkingiem związanych m.in. z ich działalnością na rynku nieruchomości. 


Jak zaczęła się Wasza przygoda na rynku nieruchomości?


Martyna: Zawsze pasjonowały mnie piękne wnętrza i metamorfozy, jakich można w nich dokonać. Dlatego od samego początku mieszkania i ich temat był mi niezwykle bliski. Kilka lat temu namówiłam mamę, aby zainwestowała w swoją emeryturę i kupiła w Toruniu mieszkanie na wynajem. Cały ciężar zakupu i późniejszej opieki wzięłam na siebie. Od razu poczułam, że jest to coś, czym chciałabym się zająć na większą skalę. Potem kupiłam własne mieszkanie na wynajem, pomagałam innym kupić takie mieszkania i tak to trwa do dziś.
Marcin: Dla mnie kluczowe było ponowne przeczytanie klasycznej pozycji "Bogaty ojciec biedny ojciec" Roberta Kiyosakiego. Wtedy zacząłem się interesować zwiększaniem swojej świadomości finansowej. Jednak przełomowym krokiem był dla mnie wyjazd na VI Kongres Stowarzyszenia Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik", gdzie utwierdziłem się w przekonaniu, że nieruchomości to właściwa droga do osiągnięcia spokoju i wymarzonej - tak osławionej - wolności finansowej.


Czy doświadczyliście sytuacji, w której Wasz problem został rozwiązany przez nowo poznaną osobę?


Martyna: Fenomenem jest, jak bardzo nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ludzie są otwarci i skorzy do pomocy. Dla wielu z nas wyzwaniem jest poproszenie o pomoc. Robimy to niechętnie, najczęściej przyparci do muru. A szkoda. Wszystkim byłoby łatwiej, gdybyśmy umieli prosić o pomoc. Mówię tu o pomocy wśród znajomych, a co dopiero od obcych, nowo poznanych ludzi.
Marcin: My staramy się to przełamywać. Będąc na etapie zakładania firmy borykaliśmy się z wyborem formy prawnej naszej działalności. Zacząłem pytać znajomych inwestorów na co oni postawili i co polecają. Jeden z nich przedstawił mnie swojemu doradcy finansowemu, który poświęcił swój czas żeby zapoznać się z naszą sytuacją i pomógł w podjęciu trafnej decyzji.
Martyna: Także w moim przypadku przykładów bezinteresownej pomocy zupełnie obcych osób jest bardzo wiele. W pierwszym momencie przychodzi mi na myśl sytuacja z podróży, gdy zupełnie nieświadoma tego, co mnie zaraz czeka, wylądowałam na lotnisku w Hiszpanii. Na miejscu okazało się, że mój portfel wraz z kartą płatniczą został w Polsce. Pierwsze znajome osoby, które mogły mnie poratować były w Barcelonie. Jednak do miasta musiałam się dostać autobusem, którego cena nie była najniższa. Byłam przerażona i załamana. To był moment, który pamiętam do dzisiaj. Zatrzymałam dwie Polki, wyjaśniłam swoje położenie i poprosiłam o wsparcie. Bez chwili zawahania opłaciły mi bilet i nawet nie chciały zwrotu pieniędzy. Wtedy pomyślałam, że "dobro powraca". Odtąd staram się zawsze podejmować decyzje mając to na uwadze. 

Czy na co dzień korzystacie z rekomendacji swoich znajomych? W jaki sposób poznawanie znajomych Waszych znajomych pomaga w poszerzeniu Waszej działalności?


Marcin: Dzięki temu, że mam bardzo dużo zaradnych znajomych, którzy skupiają wokół siebie bardzo ciekawe osoby, grzechem byłoby nie korzystać z tych znajomości :) Głęboko wierzę w zasadę sześciu stopni oddalenia - możemy poznać kogokolwiek pragniemy poprzez swoich znajomych. Dzięki temu łatwiej mi dotrzeć do kontaktów, które usprawniają mój biznes ale jednocześnie wieść o mnie i moich przedsięwzięciach ma szansę trafić do większej ilości zainteresowanych.
Martyna: Pamiętajmy, że za każdą osobą, którą znamy stoi grupa innych osób, które znają kolejne. Staram się na co dzień korzystać z tej sieci kontaktów kiedy np. szukam jakiegoś specjalisty w danej branży. Przez to, że wcześniej zbieram rekomendacje, nie trafiam do przypadkowych osób ale do kogoś sprawdzonego, komu w dodatku zależy, aby mnie profesjonalnie obsłużyć. Dwie strony transakcji na tym zyskują. Sama, gdy organizuję jakieś wydarzenie, proszę znajomych o np. udostępnienie postów na portalach społecznościowych. To ich nic nie kosztuje, a może pomóc osobom, których temat spotkania dotyczy a nie są na liście moich znajomych.

W jaki sposób poznajecie nowych ludzi?


Marcin: Jeżeli chcemy poznawać ludzi o podobnych zainteresowaniach wystarczy znaleźć jedną organizację w okolicy, która skupia takie osoby lub umożliwia spotkania, a cała machina nowych znajomości sama się rozkręci. Odkąd jestem lokalnym liderem klubu inwestorów Global Investor Club w Toruniu mam większą okazję systematycznie poznawać inwestorów z naszego regionu. Z kolei dzięki przynależności do Stowarzyszenia Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik", które w Toruniu prowadzi moja żona, tu też poszerzam moje horyzonty poznając specjalistów z zakresu nieruchomości.
Martyna: Ja z kolei jestem z natury ekstrawertykiem, dzięki czemu poznawanie nowych ludzi jest dla mnie naturalne i przychodzi mi bez większych problemów. Niektórzy śmieją się, że "załatwiam biznesy" nawet w poczekalni u lekarza...no i przyznam, że trochę w tym prawdy jest... :) Gdziekolwiek idę jestem otwarta na poznanie kogoś nowego. Z przyjemnością słucham tego, co inni mają do powiedzenia. To pozwala na spojrzenie na różne sprawy z wielu perspektyw.

Jakie są Wasze metody - jako liderów organizacji - na zachęcanie uczestników spotkań do networkingu?


Marcin: Każde spotkanie rozpoczynamy od krótkiego przedstawienia się, żeby nowe osoby wiedziały do kogo mogą się zwrócić ze swoim pytaniem lub problemem. Również pomiędzy prelekcjami zachęcam do rozmów między inwestorami. Tematów nigdy nie brakuje, ponieważ dostarczają ich albo prelekcje albo sami inwestorzy.
Martyna: Powiem szczerze, że moje działania w tym zakresie były raczej podświadome. Czułam potencjał wymiany kontaktów więc na spotkaniach wprowadzałam elementy, o których mówił Marcin. Teraz dodatkowo myślę o wdrożeniu dodatkowych sposobów, dzięki którym ludzie nie tylko lepiej się poznają, ale przede wszystkim będą mogli relatywnie szybciej skorzystać ze swojej pomocy.


Czy zgodzicie się z tezą, że networking ma istotne znaczenie na KAŻDYM etapie rozwoju biznesu?


Martyna: Z networkingiem jest trochę tak, jak z banknotem 500 euro. Każdy kiedyś słyszał, że istnieje ale mało kto widział i używał. A tak na poważnie, żeby stosować networking, najpierw należy zrozumieć jego istotę i sposób funkcjonowania. Jeśli to zrobimy, to będzie on miał duże znaczenie dla rozwoju naszego biznesu.
Marcin: Moim zdaniem skuteczny networking na początku znacznie ułatwia start poprzez budowanie dobrej marki wśród ludzi. Autoprezentacja nigdy nie jest tak skuteczna jak czyjaś rekomendacja. Z kolei kiedy nasz biznes już działa, networking pozwala nam w dalszym ciągu się rozwijać, pozyskiwać nowe, kontakty, żeby w końcu zebrać swój wymarzony zespół ludzi do wspólnego działania. Ostatecznie networking może nam również pomóc w "uwolnieniu" się od naszego biznesu. Jeśli znajdziemy osoby, które przejmą nasze obowiązki i będą postępowały zgodnie z założonymi wytycznymi, my będziemy mogli przejść na zasłużoną, przedwczesną emeryturę ;)

Jakie macie rady dla osób, które dopiero wchodzą w świat biznesu i nie mają doświadczenia w networkingu lub nie są do niego przekonani?


Marcin: Jeżeli nie są przekonani, sugeruję wybrać się na dowolne spotkanie biznesowe i wymienić się kontaktami z osobami, które tam poznają. Jestem przekonany, że co najmniej jeden kontakt okaże się pomocny.
Martyna: Tak naprawdę my też dopiero wchodzimy w "świat biznesu" :) Mogę więc podzielić się tym, co ja osobiście robię. Wiem, że jestem własną marką więc staram się zawsze wyglądać i wypowiadać możliwie najlepiej. Wyposażyłam się w wizytówki, zainwestowałam w wizytownik i etui na wizytówki innych. Uczestniczę w wielu ciekawych wydarzeniach, często nawet niepowiązanych z moją branżą. Telewizję zamieniłam na książki o motywacji, samorozwoju i tematyce biznesowej. Rozmawiam z ludźmi i słucham co mają światu do zaoferowania. Swoim zachowaniem staram się motywować do działania i zarażać optymizmem. Przełamuję własne bariery i wychodzę ze swojej strefy komfortu podchodząc na spotkaniach do zupełnie obcych mi osób. Poprzez swoje działania staram się rozwiązywać problemy innych i zachęcać ich do współpracy z osobami z mojego otoczenia.

Dziękujemy Państwu Szczawińskim za podzielenie się swoimi refleksjami. Życzymy powodzenia w podbijaniu toruńskiego rynku nieruchomości i sukcesów w zgłębianiu sztuki networkingu. 


Dla Was - Drodzy Czytelnicy - poniżej podsumowanie NAJCENNIEJSZYCH rad dotyczących NETWORKINGU:

  • otwarcie pytaj o pomoc, dyskutuj o swoich wątpliwościach - na pewno trafisz na osobę, która będzie w stanie Ciebie wesprzeć,
  • korzystaj z rekomendacji i sam je wystawiaj,
  • przebywaj w kręgu ludzi o podobnych zainteresowaniach - spotykaj się z nimi w ramach klubu, stowarzyszenia, warsztatów, itp.,
  • dbaj o swój wizerunek (nawet gdy jesteś po godzinach pracy),
  • zamień TV na wartościowe książki,
  • naucz się słuchać innych,
  • wizytówki - absolutny MUST HAVE!
  • na spotkaniach rozmawiaj z osobami, których nie znasz - nigdy nie wiesz, ile mogą wnieść do Twojego biznesu czy życia.


Pamiętajcie, że NETWORKING to nie jest wyłącznie zbieranie kontaktów czy kolekcjonowanie wizytówek. To umiejętne zarządzanie posiadanymi informacjami, sztuka promowania usług innych ludzi. Wsłuchujcie się w potrzeby osób, z którymi rozmawiacie i starajcie się pomóc rozwiązać ich problemy. Zainteresujcie się nimi. Po krótkim czasie przekonacie się, że Wasze zaangażowanie zaowocuje nie tylko wdzięcznością po stronie szukającego pomocy i osoby rekomendowanej, ale przyczyni się również do zmiany Waszego wizerunku w otoczeniu, a przez to - rozwoju Waszej działalności. 

Tego Wam życzymy!


Dodatkowo, poniżej zamieszczam krótką informację o organizacjach, których liderami są Martyna i Marcin:




Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik" powstało aby cywilizować polski rynek najmu. Skupiamy wokół siebie osoby wynajmujące mieszkania. Uczymy dobrych praktyk. Chcemy kreować i promować etyczne standardy najmu, działać na rzecz zmiany prawa oraz zwiększania bezpieczeństwa obydwu stron umowy.

Najbliższe spotkanie w Toruniu: 03.11.2015 r. (wtorek), godz. 18:00, ul. Bydgoska 10/3 I piętro, temat: "Jak sprawić żeby Urząd Skarbowy był zadowolony, a nasza kieszeń nie ucierpiała - sposoby rozliczania i optymalizacji podatkowej najmu prywatnego".




Global Investor Club to sieć inwestorów wsparta mechanizmem pozyskiwania, przechowywania oraz wymiany informacji wraz z technicznymi i prawnymi narzędziami do przeprowadzania skutecznych inwestycji (indywidualnie lub grupowo).

Najbliższe spotkanie w Toruniu: 19.11.2015 r. (czwartek), godz. 18:00, ul. Bydgoska 10/3 I piętro. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz